Ponieważ źródeł było zbyt mało jak na potrzeby rozwijającego się miasta, miasto zdecydowano się skanalizować. 4 czerwca 1855 roku otwarto sieć wodociągową projektu Henryka Marconiego, która doprowadzała wodę do ponad tysiąca domów, pięćdziesięciu zdrojów, stu dwudziestu hydrantów oraz do fontann, które, poza funkcją ozdobną pełniły rolę źródła wody dla mieszkańców.
Jeżeli jesteś zainteresowany tematyką warszawską, trafiłeś na właściwą stronę. Jesteśmy przewodnikami miejskimi, z którymi możesz odkryć miasto. Prowadzimy spacery po Warszawie w ramach projektu Free Tour, oprowadzamy również na zlecenie osoby indywidualne oraz grupy. Naszym Gościom proponujemy trasy standardowe jak też przygotowujemy trasy na życzenie. Jeżeli jesteś zainteresowany – napisz: historiaukryta@gmail.com. Strona jednego z naszych przewodników: www.arktour.pl
poniedziałek, 29 września 2014
Skwer BH AK "Wigry" - Fontanna, którą pomniki przeganiały....
Ponieważ źródeł było zbyt mało jak na potrzeby rozwijającego się miasta, miasto zdecydowano się skanalizować. 4 czerwca 1855 roku otwarto sieć wodociągową projektu Henryka Marconiego, która doprowadzała wodę do ponad tysiąca domów, pięćdziesięciu zdrojów, stu dwudziestu hydrantów oraz do fontann, które, poza funkcją ozdobną pełniły rolę źródła wody dla mieszkańców.
wtorek, 23 września 2014
Mokotowska 57 - Tupać po drewnianym bruku...
![]() | ||
Ulica Służewska. |
Jako,
że Warszawę mamy w budowie, a drogi w przebudowie z uwagą przeczytałem
statystyki o stanie nawierzchni w Paryżu Północy czyli w Warszawie
międzywojennej.
W Przeglądzie Technicznym z roku 1938 natrafiłem na podsumowanie stanu nawierzchni drogowej w okresie dwudziestu lat niepodległości.
Autorem podsumowania był inżynier Heine.
Po odzyskaniu niepodległości obraz Warszawy odzwierciedlał kondycję całej Polski – Śródmieście zadbane ale zatrzymało się w rozwoju na końcu XIX wieku, natomiast dzielnice przyłączone w roku 1916 przypominały miasteczka powiatowe.
Między parterowymi domami łąki i pastwiska, brak kanalizacji i prądu, a co dopiero pisać o porządnych drogach.
W Przeglądzie Technicznym z roku 1938 natrafiłem na podsumowanie stanu nawierzchni drogowej w okresie dwudziestu lat niepodległości.
Autorem podsumowania był inżynier Heine.
Po odzyskaniu niepodległości obraz Warszawy odzwierciedlał kondycję całej Polski – Śródmieście zadbane ale zatrzymało się w rozwoju na końcu XIX wieku, natomiast dzielnice przyłączone w roku 1916 przypominały miasteczka powiatowe.
Między parterowymi domami łąki i pastwiska, brak kanalizacji i prądu, a co dopiero pisać o porządnych drogach.
poniedziałek, 15 września 2014
Skwer im. Leona Strehla - Mojżesz ze Szpitala Maltańskiego.
W kwietniu 1940 Polski Wojskowy
Okręgowy Szpital nr 5 - Szpital Ujazdowski - otrzymał status Szpitala
Miejskiego, a jego dyrektorem został pułkownik doktor Leon Strehl. Uczestnik
III Powstania Śląskiego, we wrześniu 1939 pełnił funkcję szefa sanitarny Armii
"Warszawa". Wszedł też w skład delegacji prowadzącej rokowania z
Niemcami w sprawie kapitulacji stolicy.
Jak możemy przeczytać na stronie
Muzeum Powstania Warszawskiego, na terenie zarządzanego przez niego szpitala
odbywały się zajęcia Wydziału Lekarskiego Tajnego Uniwersytetu Warszawskiego,
ukrywano polskie sztandary bojowe, urnę z sercem Karola Szymanowskiego,
magazynowano lekarstwa, dzieła sztuki oraz ocalałe książki, które dały początek
Głównej Bibliotece Lekarskiej. W celu ratowania ludzi wyrabiano dla nich
fikcyjne dokumenty, karty chorobowe.
niedziela, 14 września 2014
Okrzei 23 - Młyn w apartamentowcu
Ostatnio słowo
"deweloper" kojarzy się ze znikającymi z mapy miasta obiektami historycznymi lub ze
szklanymi koszmarkami, które mają być ostatnim krzykiem architektonicznych osiągnięć.
Dzisiaj zatem będzie
krótka opowieść o dobrym inwestorze oraz o
pewnym młynie.
Kiedy młyn przy ulicy
Okrzei, wówczas Brukowej. rozpoczął działalność, precyzyjnie określić nie można.
Wiadomo, że w roku 1909 jeszcze go nie
było, działka należała do Hipolita Wawelberga, a informacja o młynie i jego
właścicielu, Władysławie Rubinsteinie pojawia się w roku 1925.
sobota, 13 września 2014
Duchy Starych Powązek
![]() |
| Maria Wisnowska |
Wszyscy
wiemy, że duchów nie ma ale czy może istnieć szanujący się zamek czy cmentarz
bez solidnego ducha? Nie… takie miejsce bez ducha najmniejszego szacunku nie
wzbudza.
Cmentarz Powązkowski, jedna z najstarszych nekropoli Warszawy, również nie może obejść się bez zjaw, snujących się w księżycowe noce pośród ponad stuletnich grobowców.
W nocy z 30 czerwca na 1 lipca 1890 roku w garsonierze przy ulicy Nowogrodzkiej 14 znaleziono ciało martwej Marii Wisnowskiej. Wisnowska była ogromnie popularną artystką scen warszawskich. Zawsze otoczona gronem wielbicieli, zagrała ponad sto ról. Zdarzało się, że po przedstawieniu studenci wyprzęgali konia z dorożki i sami ciągnęli pojazd z aktorką.
Cmentarz Powązkowski, jedna z najstarszych nekropoli Warszawy, również nie może obejść się bez zjaw, snujących się w księżycowe noce pośród ponad stuletnich grobowców.
W nocy z 30 czerwca na 1 lipca 1890 roku w garsonierze przy ulicy Nowogrodzkiej 14 znaleziono ciało martwej Marii Wisnowskiej. Wisnowska była ogromnie popularną artystką scen warszawskich. Zawsze otoczona gronem wielbicieli, zagrała ponad sto ról. Zdarzało się, że po przedstawieniu studenci wyprzęgali konia z dorożki i sami ciągnęli pojazd z aktorką.
piątek, 12 września 2014
Floriańska/Kłopotowskiego - Pomnik Praskiej Kapeli Podwórkowej
Za
katedrą św. Floriana, u zbiegu ulic Floriańskiej i Kłopotowskiego można natknąć
się na grupę muzyków. Mosiężni panowie: skrzypek, akordeonista, gitarzysta, bandżolista i bębniarz na życzenie wyrażone SMSem grają (a przynajmniej tak było jeszcze jakiś czas temu) wybraną ze stu warszawskich piosenek, jakie mają w repertuarze.
Mosiężni panowie tworzą pomnik praskiej kapeli podwórkowej i są uhonorowaniem zwykłych warszawiaków i tradycji kapel podwórkowych, których zostało jeszcze tylko kilka.
wtorek, 9 września 2014
10 września 1526 - inkorporacja Mazowsza.
![]() |
| Mansjonaria - tu zmarł Stanisław. |
Śmierć szczególnie jest tragiczna,
gdy dotyka młodą osobę. Gdy umierają dwie młode osoby śmierć jest nie tylko
tragiczna ale również budzi podejrzenia. Tym bardziej, że osoby te cieszyły się
dobrym zdrowiem, a stanowisko jakie zajmowały miało znaczenie polityczne.
8 sierpnia 1524 roku w kamienicy
nazywanej Mansjonarią, obecnie pod adresem Świętojańska 2, w wieku 24 lat
umiera książę Stanisław, a dwa lata później, w nocy z 9 na 10 marca 1926 roku,
również w wieku 24 lat odszedł książę Janusz.
Śmierć książąt w młodym wieku i odstępie dwóch lat zrodziła plotki, że nie z woli Boga zmarli ale ręka ludzka się do ich zgonu przyczyniła. Tym bardziej, że ich śmierć zmieniła nieco mapę polityczną.
Śmierć książąt w młodym wieku i odstępie dwóch lat zrodziła plotki, że nie z woli Boga zmarli ale ręka ludzka się do ich zgonu przyczyniła. Tym bardziej, że ich śmierć zmieniła nieco mapę polityczną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


