Ponieważ źródeł było zbyt mało jak na potrzeby rozwijającego się miasta, miasto zdecydowano się skanalizować. 4 czerwca 1855 roku otwarto sieć wodociągową projektu Henryka Marconiego, która doprowadzała wodę do ponad tysiąca domów, pięćdziesięciu zdrojów, stu dwudziestu hydrantów oraz do fontann, które, poza funkcją ozdobną pełniły rolę źródła wody dla mieszkańców.
Do dzisiaj zachowały się dwie
fontanny wówczas ustawione – wodotrysk w
Ogrodzie Saskim projektu Henryka Marconiego oraz fontanna przed kinem Muranów.
Jednak źródełko sprzed kina Muranów pierwotnie stało w innym miejscu, a prześladowały go… pomniki.
Jednak źródełko sprzed kina Muranów pierwotnie stało w innym miejscu, a prześladowały go… pomniki.

Fontanna stała w tym miejscu do roku 1897, kiedy to została zdemontowana, by ustąpić miejsca pomnikowi Adama Mickiewicza.

Planowano ją ustawić przed
Zachętą ale ostatecznie w roku 1906 znalazła swoje miejsce na Placu Bankowym.
Tutaj przetrwała wojnę ale w związku ze zmianą koncepcji zabudowy placu w 1951
roku trafiła przed kino Muranów. Można powiedzieć, że tym razem musiała ustąpić
miejsca pomnikowi Feliksa Dzierżyńskiego.
Przed kinem pozostaje do dzisiaj, a w ostatnich latach przeprowadzono jej renowację.

Przed kinem pozostaje do dzisiaj, a w ostatnich latach przeprowadzono jej renowację.
Z fontanną wiążę się historia
dotycząca również Cmentarza Powązkowskiego.

Pewnego razu przejeżdżając
Krakowskim Przedmieściem skierowała swój wzrok na fontannę, która tak ją
zachwyciła, że postanowiła pracę nad nagrobnym upamiętnieniem męża zlecić
autorowi żeliwnych zdobień trzonu fontanny.
W ten sposób Leonard Marconi otrzymał zlecenie na wykonanie pracy na cmentarzu i z zadania wywiązał się należycie. Neogotycki pomnik rodziny Lilpopów jest najwyższym pomnikiem na warszawskich cmentarzach. Mierzy około osiem i pół metra i z daleka przyciąga wzrok przechodzących.
*Arek*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz