„Nawet
nazwisko mam odpowiednie” zwykł żartować z siebie najsłynniejszy Warszawski
Robinson.
Władysław Szpilman urodził się 5 grudnia 1911 roku w Sosnowcu, do Warszawy przyjechał studiować w Konserwatorium im. Fryderyka Chopina pod kierunkiem Józefa Śmidowicza i Aleksandra Michałowskiego. Po krótkim pobycie na stypendium w Berlinie osiadł na stałe w Warszawie i rozpoczął pracę w Polskim Radiu.
23 września 1939 roku grał na żywo recital utworów Chopina. W drzwiach rozgłośni minął się jeszcze ze Stefanem Starzyńskim, który codziennie na falach eteru dodawał otuchy broniącym stolicy warszawiakom. Chwilę później niemieckie bomby spadły na elektrownię i Polskie Radio zamilkło na sześć lat. Pierwsza powojenna audycja rozpoczęła się recitalem samych utworów również w wykonaniu Władysława Szpilmana.
Władysław Szpilman urodził się 5 grudnia 1911 roku w Sosnowcu, do Warszawy przyjechał studiować w Konserwatorium im. Fryderyka Chopina pod kierunkiem Józefa Śmidowicza i Aleksandra Michałowskiego. Po krótkim pobycie na stypendium w Berlinie osiadł na stałe w Warszawie i rozpoczął pracę w Polskim Radiu.
23 września 1939 roku grał na żywo recital utworów Chopina. W drzwiach rozgłośni minął się jeszcze ze Stefanem Starzyńskim, który codziennie na falach eteru dodawał otuchy broniącym stolicy warszawiakom. Chwilę później niemieckie bomby spadły na elektrownię i Polskie Radio zamilkło na sześć lat. Pierwsza powojenna audycja rozpoczęła się recitalem samych utworów również w wykonaniu Władysława Szpilmana.

Właśnie dzięki tym dziełom świat dowiedział się z pierwszej ręki o losach Warszawskich Robinsonów, dlatego też kończąc nasz mini-cykl im poświęcony nie sposób wspomnieć o Szpilmanie – Warszawiaku z wyboru i z głębi serca, co zresztą do dziś słyszymy w jego utworach… Niesamowite, że ktoś kto przeżył śmierć własną i miasta równocześnie zdołał zachować taki optymizm i pogodę ducha.
*Michał*
(fot. Wikipedia)
http://youtu.be/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz