
Pewien
niepokój współczesnego czytelnika budzi data i miejsce wyścigu . Natomiast
poniższy opis przebiegu wyścigu wielu osobom niewątpliwie nasunie skojarzenia z
przygodami Freda Flinstona
(…)
Niektórzy jeźdźcy biegli z wielką szybkością, a tłum ciekawych (…) witał
przeciągłym okrzykiem każdy przebiegający samochód. (…)


Samochodami
nazywano pierwsze rowery, które wówczas pojawiły się w Warszawie, a „biegać na
samochodzie” to równoważnik współczesnego „jeździć na rowerze”.
Pierwsze
pojazdy dwukołowe nie chciały się przyjąć ze względu na niewygody związane z
posługiwaniem się nimi. Na rynek powróciły jakiś czas później, a ogromnym wzięciem
cieszyły się „samochody” firmy Rover (tak, tak – tej produkującej współczesne
samochody), tak, że wszystkie „samochody” ochrzczono wspólnym mianem rowerów
*Arek*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz