
Wybór Placu Saskiego oraz jej forma miały znaczenie symbolicznie. Samo centrum Warszawy, rozmiary oraz ostentacyjne niedopasowanie do otoczenia miały podkreślać rosyjskie panowanie nad miastem.
Inicjatorem budowy był generał gubernator Josif Władimirowicz Hurko, zajadły rusyfikator, który

Kamień węgielny wmurowano 30 sierpnia 1894. Cerkiew, wznoszono na planie kwadratu, w stylu z eklektycznym. Wieńczyć ją miało pięć „cebulek” czyli charakterystycznych kopuł.
Mimo problemów finansowych, prace budowlane posuwały się do przodu. Ostateczny koszt budowy wyniósł 3,3 miliona rubli, przy zakładanym na początku na 1,5 miliona budżecie.
Ze względów prestiżowych, do prac wykończeniowych we wnętrzach zatrudniono najbardziej znanych twórców, którzy przyozdobili ściany przepięknymi freskami i mozaikami.

Obok świątyni wzniesiono dzwonnicę, której, ze względu na kształt, warszawska ulica szybko nadała nazwę „ruskiego … . „ ( Czego ruskiego, to sami Państwo popatrzcie – w każdym razie nieoficjalna nazwa związana była z częścią ciała, jaką, zazwyczaj, posiada tylko brzydsza część ludzkości).
Cerkiew pełniła swoją funkcję tylko trzy lata. w sierpniu 1915 roku Rosjanie wycofali się w Warszawy, a wojsko niemieckie zaadaptowało świątynie na kościół garnizonowy.
Po odzyskaniu niepodległości rozgorzała zażarta dyskusja na temat przyszłości soboru, w którą zaangażowały się największe autorytety.
Część społeczeństwa widziała w nim symbol rosyjskiej dominacji, który musi zostać bezwzględnie

W latach 1924-26 świątynie jednak rozebrano widząc konieczność uwolnienia jednego z głównych placów Warszawy.
Rozbiórka nie przebiegała jednak łatwo, szybko i przyjemnie – ręczne młoty okazały się nieskuteczne wobec solidnych murów.

Część fresków i mozaik, które zdobiły wnętrze soboru przeniesiono, między innymi, do podziemi cerkwi pod wezwaniem świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny.
*Arek*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz