Jeżeli jesteś zainteresowany tematyką warszawską, trafiłeś na właściwą stronę. Jesteśmy przewodnikami miejskimi, z którymi możesz odkryć miasto. Prowadzimy spacery po Warszawie w ramach projektu Free Tour, oprowadzamy również na zlecenie osoby indywidualne oraz grupy.
Naszym Gościom proponujemy trasy standardowe jak też przygotowujemy trasy na życzenie.
Jeżeli jesteś zainteresowany – napisz:
historiaukryta@gmail.com.
Strona jednego z naszych przewodników: www.arktour.pl
czwartek, 27 marca 2014
Płowiecka 77 - Murowanka
Mknąc ulicą Płowiecką niedaleko za Zajazdem
Napoleońskim widzimy pomnik z rzeźbą orła na szczycie granitowego
cokołu. Od frontu umieszczono medalion z wizerunkiem Józefa
Piłsudskiego. Monument odsłonięto w 1930 r., w dziesiątą rocznicę ocalenia
Polski od najazdu bolszewików. Na jednej z przytwierdzonych do cokołu
tabliczek znajdują się nazwiska trzech mieszkańców Wawra poległych w
walkach z bolszewikami. Pomnik został zdewastowany po wojnie na
polecenie komunistycznych władz. Elementy metalowe uratował jeden z
mieszkańców, zakopując w swoim ogródku. W 1994 r. pomnik ponownie
odsłonięto.
Ale nie o tym…
Tłem dla pomnika jest pusty dom z czerwonej cegły pod numerem 77.
Budynek został wybudowany w 1903 roku i był przeznaczony na szkołę
jednoklasową. Został wzniesiony w pobliżu starej wawerskiej karczmy,
dzięki wysiłkowi i staraniom obywateli Wawra, Gocławia i Zastowa.
Początkowo miał jedną izbę lekcyjną. W mniejszych pokojach mieściła się
kancelaria i mieszkanie nauczyciela. O warunkach panujących w tej szkole
pisał varsavianista Jerzy Kasprzycki: "W latach 1903-15 uczyło się
tutaj co roku 70-100 dzieci, oczywiście po rosyjsku.
Podczas
pierwszych 10 lat istnienia ukończyły ją tylko 62 osoby Po odejściu
Rosjan nowy kierownik Sz. Kurpiewski prowadził lekcje już po polsku i
wkrótce powiększył szkołę o dalsze trzy klasy. W 1922 roku za czasów
następnego kierownika W. Marciniaka - siedmiu nauczycieli kształciło w
takich warunkach ok. 300 dzieci. Dla klas przeniesionych z Gocławka
musiano wynająć izby w sąsiednim budynku gminnego Sądu Pokoju. Rodzice
usiłowali pomóc szkole: zebrano 84.000 marek, co wystarczyło na zakup
dwóch i pół ławki!" .
Od 1908 roku szkoła nosiła nazwę
Jednoklasowej Gminnej Szkoły Początkowej w Wawrze. W 1936 roku została
wybudowana druga szkoła na terenie Wawra i wówczas przeprowadzono
podział szkół - Szkoła nr 1 pozostała przy ul. Płowieckiej 77. Następnie
w Murowance została otwarta szkoła zawodowa, gdzie w czasie wojny
odbywało się tajne nauczanie. W klasach szkolnych i prywatnych
mieszkaniach działał również tajny teatr.
Mieściło się tu
również muzeum pamiątek z okresu powstań listopadowego i styczniowego,
na co zezwolili okupanci w ramach propagandy antyrosyjskiej. Nauka w
szkole w Murowance odbywała się do 1948 roku. W późniejszych latach
budynek służył m.in. jako składnica sprzętu sportowego i pomocy
naukowych ,sklep spożywczy , stołówka półkolonii letnich, 2 izby
przeznaczono na mieszkanie emerytowanej nauczycielki. W latach
siedemdziesiątych w Murowance znajdował się dział techniczny WSS Społem
Na drzwiach szkoły jeszcze w latach 90. XX w. widniał okolicznościowy
napis o losach pomnika i fragment popiersia marszałka. Z uwagi na bardzo
zły stan techniczny, budynek od wielu lat pozostaje niewykorzystany.
Były propozycje by przekazać go Uniwersytetowi Trzeciego Wieku, ale
okazało się, że lokalizacja i takie przeznaczenie budynku wymagają
zbudowania nad ulicą kładki .O przejęcie starały się również Zakłady
Naprawcze Związku Nauczycielstwa Polskiego, które dzierżawiły lub
użytkowały przynależne do niej garaże i na tej podstawie chciały przejąć
cały obiekt wraz z działką
Obiektu nie przejęto i Murowanka
pozostała gminna. Upadł również pomysł jednego z radnych przygotowania i
zagospodarowania przestrzennego, z aranżacją placu do zgromadzeń,
zaproponowano urządzenie w Murowance Izby Pamięci Wawra, odnoszącej się
do powstania listopadowego oraz wojny z bolszewikami i pobytu marszałka
Piłsudskiego w Aninie w sierpniu 1920 roku. W budynku miały znaleźć też
lokum organizacje społeczne i samorząd mieszkańców oraz redakcja
lokalnego czasopisma. Miał być wawerski Urząd Stanu Cywilnego, czyli
Pałac Ślubów –ale jak zwykle skończyło się na planach. Budynek był
wprowadzony do planu rewitalizacji Wawra , lecz nie zostało to
zaakceptowane przez władze Warszawy. Podobno, aby pozbyć się kłopotu
najstarszy budynek murowany miał być sprzedany.
Czas płynie, Murowanka stoi i spokojnie niszczeje, czekając w nieskończoność na decyzję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz